• Wpisów:129
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:28
  • Licznik odwiedzin:26 843 / 1877 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Niestety Pinger w dalszym ciągu szaleje i nie pozwala na swobodne dodawanie postów.
Cierpliwa byłam bardzo długo i dałam szanse na administratorom na opanowanie tego syfu ale niestety ciągle nie działa tak jak powinien
Dlatego czas się z nim pożegnać. Szkoda ale tu pisać się już nie da.
Dziękuję wszystkim za czytanie i komentowanie
 

 
Żadne to wytłumaczenie, że taka cisza na blogu ale cierpię ostatnio na totalny brak czasu. Dość dużo się działo no a jak był wolny czas to wolałam gdzieś pojechać i złapać oddech przed kolejnym tygodniem pracy

Jednak teraz postanowiłam nadrobić zaległości. Internet i router naprawione więc zaczynamy blogowanie.

To tak w ramach wytłumaczenia.

a tu książka, która ostatnio mnie pochłania.


Jak skończę to będzie recenzja
  • awatar alexandra87: @słodko-słona: Tak, na podstawie książki został nakręcony film. Jest to taki lekki sf ale bez przesady. Więcej będzie w poście po przeczytaniu całej książki :)
  • awatar słodko-słona: film taki chyba był, co to jakieś sf?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
11). *L`oreal Ideal Soft żel-krem oczyszczający* Na jego temat nie będę się rozpisywała, bo robiłam obszerna recenzję tutaj http://alexandra87.pinger.pl/m/20886213 Natomiast nie jest to jeszcze to czego szukam, czyli zamiennika wycofanej Alterry. Poszukiwania trwają.

12). *L`oreal Ideal Soft oczyszczający płyn micelarny* Najlepszy jaki do tej pory używałam. Testuje inne ale do niego wracam regularnie. W tej chwili tez jest w mojej łazience. Tu recenzja http://alexandra87.pinger.pl/m/20434546

13) *olejek pod prysznic z Isany* Mam trochę mieszane uczucia. Fajnie oczyszcza, nie przesusza ale jego stosowanie nie jest jakieś szczególnie przyjemne. Jednak wole produkty, które pachną, bo on może i pachnie ale niezbyt przyjemnie. Pewnie jeszcze kiedyś go kupie ale na pewno nie w najbliższym czasie.

14) *Żel pod prysznic Le Petit Marseilals waniliowy* Ostatnio wprowadzili je w Rossmannie co mnie bardzo ucieszyło, bo do tej pory mogłam je sobie kupić tylko wtedy gdy odwiedzałam rodzinę we Francji. Od lat je stamtąd przywożę bo uwielbiam ten zapach wanilii. Nie mają specjalnych właściwości pielęgnacyjnych ale uwielbiam je własnie za ten zapach i pewnie też przez to, że kojarzą mi się właśnie z Francją

15) Kilka próbek *Effaclar Duo z La Roche Posay* genialny jak zawszę. Uwielbiam ten krem. To pewniak.
*Vichy Normaderm* całkiem przyjemnie mnie zaskoczył.
*Biotherm Aquasource* raczej marny.
Podkład *Eveline Magical Covere* robi przyzwoite wrażenie. Można mu się bardziej przyjrzeć.

16) Próbki *Clinique 3 kroki*
Żel do mycia jest średni bo moja buzię wysusza i nic specjalnego nie robi. W dodatku ta cena skutecznie odstrasza ale ten tonik zrobił na mnie ogromne wrażenie i jak będę trochę bardziej przy kasie to poważnie zastanawiam się nad jego zakupem.

17) Próbki *Vichy Idealia krem i serum* Niczym mnie nie zachwyciły. Nie wiem co więcej mogę napisać. Na pewno nie kupie.

I na dzisiaj to tyle. Będzie jeszcze część trzecia, już ostatnia. Może teraz zmobilizuję się do systematyczniejszego denka bo widzę ile mi się tego nazbierało.

Miłego wieczorku
  • awatar szukam.szczescia: u mnie woda L'oreal się nie sprawdziła,strasznie się z nią męczyłam, a olejek pod prysznic Isany uważam za rewelacyjny, zapach strasznie mi się podoba ;) tak sobie myślę, że może pewnie powinnam poczytać czego nie lubisz, może się sprawdzi u mnie haha
  • awatar LENKA22: Ciekawa jestem bardzo tego żelu pod prysznic, a olejek z Isany kocham ;-)
  • awatar zωαяισωαηα_ℓαѕкα!: Miałam Clinique 3 kroki lecz nic ze moją cerą nie robiły te kosmetyki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Własnie zaczynam swoją przygodę z bieganiem. Jestem totalnym amatorem, który łapię zadyszkę w ciągu 5 minut ale postanowiłam nad tym pracować.

I tak oto dzisiaj rano, jeszcze przed pracą, postanowiłam pobiegać.
Oczywiście długa trasa to nie była ale od czegoś trzeba zacząć.

A wracając do domu zauważyłam, że jest tak wcześnie że nawet jeszcze moje koty śpią. I to jak!
Najmniejszego obudziłam kiedy cykałam mu fotkę.


Tak cwaniaczek pięknie wkomponował się w kwiatek. Takie nowe łóżeczko na sezon wiosna-lato.
 

 
Straszne mam tu zaległości i wiele pustych opakować obok, także nie przedłużając zaczynam wielkie denko.

1)*Mixa Balsam do ciała - regeneracja*
Świetny nawilżacz. Nawet bardzo sucha skóra powinna być nawilżona przez wiele godzin za sprawą tego produktu. Może nie powala cudownym zapachem ale nie jest to nic nieprzyjemnego a działanie ma bardzo dobre. Dla osób z sucha skóra polecam.

2) *Zmywacz do paznokci Isana*
Ulubieniec, który ciągle gości w mojej łazience. Tani, wydajny i świetnie zmywa każdy lakier. Polecam.

3) *Syrena - gąbka antycellulitowa*
Na początku nie bardzo przypadła mi do gustu, bo nie lubiłam takich szorstkich gąbek ale teraz bardzo się lubimy. To kolejny produkt, który ciągle jest w mojej łazience, zresztą pamiętam, że pojawił się swego czasu w ulubieńcach miesiąca.

4) *Biały jeleń - żel do higieny intymnej* Dobrze się sprawdzał ale miałam wrażenie, ze ta podróżna wersja jest jakaś rzadsza niż standardowa. Tak czy siak działał tak jak powinien.


5) *kremy do rąk Isana - z 5% mocznikiem i anty age z Q10*
Oba bardzo lubię. Kupuje te kremy regularnie i uważam, że są świetne. Czerwony jest bardziej treściwy i lepiej nawilża ale żółty sprawdza się też świetnie i dużo szybciej się wchłania. Polecam oba.

6) *krem do stóp Lirene z 10% mocznikiem*
Uwielbiam te kremy do stóp. Właściwie chyba od roku nie używam innych. Kupuję tylko inne wersje 10%, 20% czy 30% mocznik. Polecam wszystkie 3. Robią cuda na stopach.

7) *lakier do włosów Taft do stylizacji na gorąco*
I to również stał się mój ulubieniec. Nie skleja włosów a ładnie je utrwala i dodaje objętości. Polecam dla wszystkich, którzy mają długie włosy.

8) *szampon dla dzieci Babydream*
Średniak. Ja głównie używałam go do mycia pędzli ale pod koniec również do mycia włosów. Do pędzli jest ok. Jeśli chodzi o mycie włosów to bardzo mocno je oczyszcza tak, ze ma się wrażenie, że aż skrzypią. Przy moich długich i skłonnych do plątania włosach nie jest to najlepsze. Czy kupie ponownie? Nie wiem.

9) *Pharmaceris delikatny peeling enzymatyczny do twarzy*
Bardzo fajny produkt. Ładnie złuszcza martwy naskórek i robi to naprawdę delikatnie. Należy jednak uważać żeby nie przytrzymać go za długo, bo wtedy może podrażnić skórę twarzy. Jedyne zastrzeżenie to mała wydajność ale działanie jest świetne. Polecam.

10) *Płatki kosmetyczne Carea*
Pojawiają się praktycznie w każdym denku co tylko świadczy o tym, że są świetne. Tanie a dobre. Polecam wszystkim te płatki z Biedronki.

Strasznie dużo się tego nazbierało także muszę podzielić to na części. Tyle w części I.
Jeśli używałyście któregoś z tych produktów to podzielcie się swoją opinią. A jeśli macie jakieś pytania to chętnie odpowiem.

pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatnio sporo rzeczy mi się pokończyło, a że nie mam za wiele czasu na chodzenie po sklepach postanowiłam, że większość potrzebnych rzeczy kupie przez internet. W jednym miejscy żeby było taniej i wygodniej. Wybór padł na aptekę internetowa Gemini.
Kierowałam się tym, że by kupić wszystko co będzie mi potrzebne w najbliższym czasie w niezbyt wygórowanych cenach i tym sposobem wiele produktów pochodzi od naszej polskiej marki Ziaja.

A to co w niej zakupiłam
1) *Ziaja Krem nawilżająco matujący 25+* Już od dawna miałam na niego ochotę ale jest dość trudno dostępny. Teraz jest już mój i od jutra zaczynam używać. Kosztował 8,29 zł.

2)Jako krem na noc wybrałam również *Ziaję kuracja dermatologiczna z witaminą C + HA/P - krem głęboko regenerujący na noc*. Jeszcze nie wiem co myśleć o witaminie C w kremach ale coś mnie do niej ciągnie. A to tańsza alternatywa dla Aurigi. Kupiony za 11,19 zł.

3) I na ostatni produkt z Ziajai, czyli *Ziaja med płyn micelarny*. Również tani bo kosztował 7,79 zł.

4) Skuszona wieloma pochlebnymi recenzjami i cena kupiłam jeszcze *alantandermoline lekki krem* Kosztował 5,89 zł.

5) Przy okazji postanowiłam kupić też *maść cynkową*. Kosztowała 1,99 zł.

6) Potrzebowałam tez peelingu do stóp i wybrałam najtańszy z oferty, czyli *Nivelazione z Farmony*. Zapłaciłam za niego 5,79 zł.

7) Z rzeczy bardziej medycznych kupiłam jeszcze krople do oczu. Jeśli nosicie soczewki kontaktowe lub po prostu odczuwacie zmęczenie i pieczeniu oczu np. z powodu wielogodzinnej pracy przy komputerze to polecam te krople. *Hylo-fresh*. Poleciła mi je kiedyś moja okulista i staram się zawsze je mieć, bo przy mojej pracy często doskwiera mi suchość oka. Cena to 18,59 zł.

9) I na koniec perełka. Mój ulubiony podkład *Revlon ColorStay do cery normalnej i suchej w kolorze 250 fresch beige* za cenę ..UWAGA.. 26,89 zł

Do tego dostałam jeszcze prubke Bio-Oil, a za całe zakupy z przesyłką (która nie jest za tania i brałam droższe pobranie)zapłaciłam 103,91 zł.

Myślę, że całkiem nieźle jak na zakupy na najbliższe miesiące (mam nadzieję)

No i jeszcze krótko w Biedronce było:


Kremiki do rąk zakupione z polecania mojej koleżanki (dziękuję Daruniu są naprawdę dobre) i niezastąpione płatki kosmetyczne Carea oraz patyczki. Za wszystko wyszło około 12 zł.

I to tyle. Mam nadzieję, że w tym miesiącu nie będę już musiała odwiedzać żadnej kuszącej drogerii.

Większość tych rzeczy to dla mnie nowości więc jeśli miałyście coś z nich to chętnie poczytam jak się u Was sprawdzały.

Pozdrawiam Alex
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Poszłam za Waszą radą i zakupiłam żel do mycia twarzy, który został mi najwięcej razy polecony, czyli *Bebeauty delikatny żel-krem łagodzący do mycia twarzy*.

I muszę przyznać że pierwsze wrażenie jest bardzo obiecujące Kupiłam go oczywiście w Biedronce za około 5 zł.

Ponadto w Realu kupiłam mój ulubiony krem do stóp *Lirene z 30% mocznikiem*. Za takie duże 100 ml opakowanie zapłaciłam 11,99 zł.

I to tyle z zakupów kosmetycznych. Trzeba oszczędzać na nowy samochód, więc muszę się ograniczyć tylko do kupowania rzeczy niezbędnych.

Pozdrawiam Alex
  • awatar alexandra87: @LENKA22: Ten jest bardzo dobry. Najlepszy krem jakiego używałam i już nawet nie szukam innego :)
  • awatar alexandra87: @MartaMartina: ten krem dostaniesz w każdym Rossmannie :)
  • awatar LENKA22: Też rozglądam się za dobrym kremem do stóp :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tak jak w tytule liczę na jakieś podpowiedź odnośnie żelu do mycia buzi.
Chodzi mi o coś co będzie w miarę łagodne dla twarzy żeby za bardzo jej nie ściągało ale fajnie by było gdyby jednocześnie radziło sobie z usuwaniem resztek makijażu.

Moja cera ostatni coś szaleje i znowu walczę z wypryskami, głównie w okolicach żuchwy, więc może dobre było by coś antybakteryjnego.

Oj, sama już nie wiem..

Pomożecie?

ps. Fajnie jeszcze by było gdyby ten żel nie kosztowała zbyt wiele bo ostatnio mam bardzo ograniczony budżet.

Liczę na pomoc i życzę miłego piątku
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Po raz kolejny przychodzę z pustymi opakowaniami. I bez zbędnej zwłoki zaczynamy.

Trochę kolorówki

1) *Revlon Color Stay do cery normalnej i suchej w kolorze 180 sand beige* Uwielbiam go i nie będę się dłużej rozpisywać bo tu zrobiłam jego recenzję
http://alexandra87.pinger.pl/m/13788374

2) *Maybelline the Rocket Volum Express* Ta mascara nie zdała u mnie egzaminu, a szczegółowo opisuje ją tutaj http://alexandra87.pinger.pl/m/21574962

I pielęgnacja:
3) *Oriflame olejek do kąpieli i masażu rąk* Ja dodawałam go do kremu i razem z kremem wsmarowywałam w ręce. Fajnie się sprawdzała ale nie jest to nic niezbędnego. Może jeszcze kiedyś się ne niego skuszę. A i jest mega wydajny jeśli ktoś jest nim zainteresowany.

4) * Antyperspirant Lady Speed Stick* Taki średniaczek. Na początku spisywał się dobrze ale pod koniec miałam wrażenie, że działał słabiej. Nie sprawdzał się też w stresowych sytuacjach.


5) *Carea płatki kosmetyczne* Tanie i dobre. Goszczą u mnie ciągle.

6) *Biodent profilaktyczna pasta do zębów* To również mój ulubieniec. Od kilku miesięcy używam tylko jej i sprawdza się bardzo dobrze.

7) *Peeling drobnoziarnisty z Perfecty* Jak dla mnie najlepsze natychmiastowe działanie. Bardzo go lubię choć wiem, że przy mojej problematycznej cerze powinnam używać raczej delikatniejszych peelingów enzymatycznych.Nie mniej jednak jeśli nie macie problemu z trądzikiem i nie macie wyjątkowo wrażliwej cery to serdecznie polecam ten produkt.

8) *Ziaja maseczka oczyszczająca* Jedna z moich ulubionych maseczek tej firmy. Jeśli jeszcze nie znacie to zachęcam do wypróbowania.

9) *Odżywka Ultimate Volume Gliss Kur* Dobrze się sprawdzała. Ta formuła nie ma w sobie sylikonów ani parabenów ale mimo to włosy miały ładny połysk. Ułatwiała tez rozczesywanie z czym mam zawsze problem. Ponadto jest wydajna.

10) *Płyn do płukania jamy ustnej Aquafresh* Nie zawiera alkoholu, a to jest dla mnie bardzo ważne. Przy tym fajnie odświeża. Ja jestem zadowolona i polecam.

11) *Krem Effaclar Duo* Mój ulubieniec już od kilku lat. Teraz wyszła jego nowa podobno ulepszona wersja. Trze będzie ją wypróbować. A tym czasem tu recenzja tej wersji http://alexandra87.pinger.pl/m/15266003

12) *bioPomata maść nagietkowa* Nie zbyt przyjemy zapach ale świetnie działa nawilżająco i leczniczo na wszelkie podrażnienia. Pomogła mi na zajada, który zniknął w ciągu 2 dni. Świetnie sprawdzała się tez jako krem do stóp (zwłaszcza, że wtedy nie czułam za mocno jej zapachu). Produkt godny uwagi.

13) *Dove szampon z lekkimi odżywczymi olejkami* Mi ten szampon się nie sprawdził. Faktycznie nie obciążał włosów ale zamiast przeciwdziałać puszeniu to właśnie to u mnie powodował. Nie polecam.

14) *Loreal Ideal Soft oczyszczający płyn micelarny* Rewelacyjny produkt. Gorąco polecam. Tu szczegółowa recenzja http://alexandra87.pinger.pl/m/20434546

I to na tyle. Jak zwykle mam nadzieję, że ktoś skorzysta z tych krótkich opisów. Jeśli będziecie mieli jeszcze jakieś pytania odnośnie tych produktów to chętnie odpowiem.

Miłego wieczorku
Alex
 

 
Mały haul z ostatniego tygodnia. Odwiedziłam 3 sklepy i wszędzie skorzystałam z promocji

W Rossmannie kupiłam:
Mój ulubiony *zmywacz do paznokci z Isany* (koniecznie zielony). W cenie regularnej kosztował 6,99 zł.

*Lakier do włosów na ciepło Taft*, który bardzo przypadł mi ostatnio do gustu. Na promocji zapłaciłam za niego 8,99 zł.

W Super-pharm:
*Garnier Ultra Doux Sekrety Prowansji* szampon i odżywka olejek z rozmarynu i liść oliwny do włosów normalnych. Oba kupione na promocji dla posiadaczy karty Lifestyle. Za szampon zapłaciłam 6,99 zł, a za odżywkę 5,99 zł.

I na koniec odwiedziłam drogerie Sephora, bo nie mogłam oprzeć się promocji -40% na kosmetyki kolorowe ich marki. Wystarczyło przynieść jakiekolwiek puste opakowanie po dowolnym kolorowym kosmetyku, mieć ich kartę, albo złożyć wniosek o jej wyrobienie i można było kupować z 40% rabatem

Starałam się nie przesadzić i kupiłam tylko dwa produkty.


*Pędzel do pudru mineralnego* interesował mnie już od dłuższego czasu, zwłaszcza, że często jest chwalony za swoje wykonanie i wszechstronność. Normalnie cena mnie odstraszała więc postanowiłam, że teraz jest najlepszy czas jeśli chcę go kupić. Zapłaciłam za niego 41,40 zł.


Skusiłam się tez na *kredkę Long lasting kohl* w kolorze 07 infinity beige. Pomyślałam, że będzie świetna na linię wodną aby zamaskować moje zaczerwienione z niedospania oczy, które pod koniec tygodnia już straszą. Ciężko było mi dostać taką kredkę, bo większość firm ma je w kolorze białym, a one wyglądają dość komicznie. Także jak już znalazłam beż o odpowiedniej miękkości i trwałości (mam nadzieję) to kupiłam. Zapłaciłam 17,40 zł

I to całe moje zakupy.
Aha... jak ktoś jest jeszcze zainteresowany promocja w Sephorze to trwa ona do końca marca, więc macie jeszcze 1,5 dnia

Co myślicie na temat tych produktów? Ciekawa zwłaszcza jestem zakupów z Super-pharm i Sephpry. Po testuję i zobaczymy jak się sprawdzą.

Miłej niedzieli życzę wszystkim
  • awatar SpringHaze1: szampony Garniera są całkiem niezłe :)
  • awatar alexandra87: @Chodź do mnie.: jeszcze nie wiem, bo kupiłam pierwszy raz. jak po testuję to dam znać :)
  • awatar LENKA22: Uwielbiam ten zmywacz ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj kilka słów o tuszu do rzęs marki Maybelline. Konkretnie mam na myśli ten tusz:
Ja mój tusz kupiłam na promocji za około 19 zł. Regularna cena wynosi około 26 zł o ile dobrze pamiętam. Tusz ma pojemność 9,6 ml i miał (jak dla mnie) ekstremalnie dużą szczoteczkę
Szczoteczko dość dobrze rozczesywała rzęsy ale miałam problem z malowaniem dolnych rzęs, bo po prostu przez taką wielkość trudno było się do nich dostać.

Teraz może trochę konkretów.
+ ładny czarny kolor
+ nie sklejała rzęs
+ nie pozostawiała grudek
+ dobra dostępność
+ niezła cena

- odbija się na górnej powiece
- trudno się zmywa
- lekko kruszy się i osypuje w ciągu dnia
- zbyt duża szczoteczka utrudniająca aplikacje na dolne rzęsy

I to chyba tyle mam do powiedzenia na jej temat. Jest to oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie. Może u kogoś innego sprawdza się ona dobrze, jednak ja nie byłam z niej zadowolona i nie kupie jej ponownie.

A dla zainteresowanych tak wygląda na moich rzęsach. Pierwsze zdjęcie bez tuszu:

Z pomalowanym jednym okiem

A tu już tusz na obu:

A Wy co o nim myślicie?
  • awatar Żanuś: niby ladnie wyglada...ale te wady...yh to zmora wiekszosci turzy do rzes
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam tu duże zaległości i pewnie coś pominę ale chociaż częściowo pokaże moje nowości kosmetyczne. Wszystko pochodzi z Rossmanna i w większości kupione zostało na promocji.

1)*Pasta do zębów Biodent* na promocji za 8,99 zł.
2) *Chusteczki do higieny intymnej facelle* na promocji za 2,99 zł.
3) Maszynki jednorazowe do golenia Bic Pure3 lady* 8 szt. na promocji za 10,79 zł.
4) *Oczyszczający płyn micelarny Loreal Ideal Soft* kupiony na zapas na promocji za 10,99 zł (wcześniej kupiłam jeszcze jedno opakowanie w cenie regularnej)
5) *Odżywka do paznokci Eveline Total Action 8w1* kupiona jakieś 2 tygodnie temu kiedy tez była na promocji za jakieś 8,99 zł
6) *Tusz do rzęs Lovely curling pump up* dobrze wszystkim znany. Kupiony w cenie regularnej za 8,99 zł
7) *Pomadka Maybeline Hydra Extreme z kolagenem nr 210 that`s Mauvie* Kupiona w akcji "cena na do widzenia" za 9,49 zł.

A tu kolorek pomadki:

Mam ja od kilku dni i już uwielbiam ten kolor i formułę.

A Wam co udało się ostatnio upolować? Może też trafiłyście na fajną promocje? Kto ma ochotę to zapraszam do chwalenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiem, że to polowa marca ale totalnie nie mogłam ostatnio znaleźć wolnego czasu na pisanie. Nowe treningi i takie tam. No ale już wracam i pokazuje co zużyłam w lutym.


*Żel do mycia ciała MATRIX BIOLAGE body* Całkiem przyjemny zapach i duża wydajność. Produkt również bardzo mocno się pienił i myślę, że właśnie za sprawą składników,które to powodowały wysuszał skórę. Nie byłam w stanie używać tego żelu jako jedynego i w rezultacie stosowałam go na zmianę z oliwka do mycia z Isany aby skóra "nie cierpiała".

*Płyn do płukania jamy ustnej Colgate Plax Complete Care Sensitive* Przy zestawieniu ceny do jakości jest to mój zdecydowany ulubieniec. Robi to co ma robić a przy okazji nie podrażnia delikatnych dziąseł.

*Lakier do włosów Taft Ultra Hairspray argan-oil essence* Bardzo dobry lakier. Fajnie utrzymuje fryzurę a przy tym nie robi na głowie kasku. Z pewnością jeszcze do niego wrócę.

*Szampon do włosów Gliss Kur Ultimate Volume regeneracja i objętość* Ładny zapach, dobrze oczyszczał włosy, nie przeciążał ich. Ponadto miałam wrażenie, że włosy pozostają dłużej świeże niż po innych szamponach. Czy faktycznie dodawał objętości ciężko mi powiedzieć ponieważ moje włosy z natury maja jej dość sporo. Generalnie sprawdzał się dobrze.


*Tonik do twarzy nawilżająco-oczyszczający Lirene* Bardzo się polubiłam z tym produktem i choć nie byłam pewna czy potrzebuje go w mojej pielęgnacji to jednak bardzo przypadł mi do gustu. Myślę, że niebawem pojawi się recenzja bo w łazience mam już kolejne opakowanie.

*Ziaja de-makijaż dwufazowy płyn do demakijażu oczu* Tutaj jest link do mojej recenzji tego produktu: http://alexandra87.pinger.pl/m/21225541 Zdania nie zmieniłam, także wszystko jest aktualne.

*Płatki kosmetyczne Carea* Moje ulubione i nie ma co tu pisać za wiele.

*Płatki kosmetyczne Clinic* Również świetne ale zdecydowanie droższe niż te biedronkowe.


*Krem do rąk Isana z 5% mocznikiem* Mój ulubieniec od bardzo dawna. Widać go u mnie bardzo często co tylko potwierdza jego dobre działanie. Jeśli ktoś jeszcze nie próbował to bardzo gorąco polecam.

*Bielenda sexy look jędrny biust intensywne serum przeciw rozstępom i wiotczeniu skóry na biuście* Produkt, który dość długo stał u mamy na półce więc postanowiłam go wykończyć. Zużyłam około połowy tubki i jakoś nic specjalnego nie widziałam. Nawilżał i tyle. Możliwe, że nie jest to produkt dla mnie i dlatego nie widziałam jakiegoś większego działania. Tu pewnie bardziej mogły by się wypowiedzieć kobiety po ciąży. Dla mnie nie zrobił nic, więc go nie kupie.


*Ziaja maska dotleniająca z glinka czerwoną* Bardzo lubię maseczki Ziaji i pojawiają się u mnie regularnie. Zazwyczaj tez jestem z nich bardzo zadowolona, wiec wybieram różne rodzaje w zależności od kaprysu i do tej pory byłam zadowolona. Ta maska niestety nie przypadła mi do gustu. Nie mogę powiedzieć, że skóra była podrażniona, bo nie była ale nie była tez przyjemnie ukojona tak jak po innych rodzajach tych maseczek. Tak czy siak przy Ziaji zostanę ale maseczki dotleniającej już nie kupię.

*Perfumy Guerlain La petita Rebe marie (chyba to jest napisane na tej próbce* Piękny zapach, który na chwilę oderwał mnie od mojej ukochanej Lolity. Do tej pory z przyjemnością wącham to opakowanie. Jest to ciężki zapach więc zdecydowanie lepszy na chłodniejsze miesiące niż te, które nadchodzą ale myślę, że jesienią mogę rozważać ich zakup. Nie sądziłam, że to powiem ale te perfumy podobają mi się chyba na równi z Lolitą Lempicką. Poczekam do jesieni i pomyśle nad zakupem.

No i to tyle z lutego. W marcu postaram się być bardziej systematyczna.

Ale żeby nie było ćwiczenia idą pełna parą. A do marca dołożyłam sobie jeszcze treningi z sambo (i chyba złapałam bakcyla )

Miłego wieczorku
  • awatar alexandra87: @Chodź do mnie.: akurat ten szampon jest ich nowością, która nie zawiera sylikonów
  • awatar Chodź do mnie.: Jakoś nie przepadam za szamponami z gliss kurr. za dużo silikonów mają w sobie. ale kusi mnie straszni ten krem do rąk z isany. :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Udało mi się wytrwać dzisiaj cały dzież bez podjadania niezdrowych słodkości i bez papierosa jupi

Wieczorkiem tez poćwiczyłam. Tym razem z Cindy Crawford. O tak:

i tak:


Swoją drogą uważam, że to najlepszy zestaw ćwiczeń dla początkujących.Ćwiczyłam przy tym jakieś 10 lat temu i były to jedyne ćwiczenia, które wytrzymywałam bo nienawidziłam wtedy areobiku.

Po ćwiczeniach oczywiście skahe białkowy. Taki sam jak wczoraj wiec nie będę wklejała kolejny raz tego samego zdjęcia.

A dla zainteresowanych sprzętem sportowym od 17 lutego w Biedronce będzie dostępna oferta Akademia Formy. Ja już sobie upatrzyłam hantelki, koszulkę i spodenki

A jak wam minął ten wtorkowy dzień? Poniedziałek minął, wtorek prawie tez i zaraz będziemy mieli weekend

pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zbierałam się do tego już od dawna i chyba w końcu dojrzałam, a piszę o tym dlatego żeby łatwiej było mi zrealizować te cele mając Was za świadków.

A o czym mowa?

Generalnie o zmianie nawyków, a raczej wyrobieniu tych dobrych i o systematyce, której bardzo mi brakuje.

A tak konkretniej chce zacząć zdrowiej się odżywiać i powrócić do regularnych ćwiczeń. Od razu zaznaczam, że nie chodzi mi o żadne odchudzanie bo kompletnie na tym mi nie zależy. Nawet jeśli trochę przytyje to jakoś mnie to nie zmartwi. zależy mi po prostu na poprawieniu kondycji i lepszym samopoczuciu.

I to jest ta chyba łatwiejsza część zadania.

Zdecydowanie trudniejsze będzie rzucenie palenia, do którego przymierzam się już chyba od 3 lat, jak dotąd z marnym skutkiem.

Nie wiem czy podołam ale będę się starała i może łatwiej będzie mi to zrobić z Waszą pomocą.

Nie wiem jak to będzie ale pożyjemy zobaczymy, a tym czasem. Właśnie skończyłam taki oto trening

A po tym treningu przyszedł czas na wzmocnienie takimi produktami
z których powstał pyszny koktajl

I tak mija mi pierwszy wieczór bez papierosa.
Trzymajcie kciuki
  • awatar alexandra87: @Kate42: sama z siebie. Bez żadnych wspomagaczy jakoś w nie nie wierzę i nie chcę się dodatkowo truć tabletkami czy czymś tam. A jak będzie zobaczymy ;)
  • awatar Mrs Kate: przestałaś palić sama z siebie czy używasz jakiegoś środka? słyszałam że desmoksan jest dobry jeżeli chodzi o rzucanie palenia ;)
  • awatar Tusiaczkowy Robak: wygląda nieźle ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj chciałabym się podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat płynu dwufazowego z Ziaji. Konkretnie mowa o tym płynie

Producent pisze o nim tak:

A teraz już moja opinia na jego temat. Żeby nie było za nudno wypisze tylko wady i zalety, bez zbędnego rozpisywania.

zalety:
+ niska, bardzo przystępna cena
+ jest delikatny i nie szczypie w oczy
+ nie pozostawia zamglenia na oczach
+ nie wysusza skóry wokół oczu

wady:
-słabo radzi sobie ze zmywaniem tuszu i to niewodoodpornego (trzeba się pomęczyć aby dokładnie zmyć makijaż oczu)
- przez to że trzeba długo zmywać oczy okolice wokół nich czasami zostają podrażnione od wielokrotnego przecierania wacikiem
- mało wydajny
-/+ średnie opakowanie (fajnie, że jest zakręcane bo to się przydaje podczas podróży ale minusem jest dziurka przez która wydostaje się zdecydowanie za dużo produktu

I to chyba wszystko co mam do powiedzenia na jego temat. Czy kupie ponownie? Wątpię.

A jakie są Wasze odczucia na temat tego płynu jeśli oczywiście go używałyście? Koniecznie dajcie znać

pozdrawiam Alex
  • awatar Mrs Kate: Lubie ten produkt, co prawda nie zawsze domywa ,ale i tak jest jednym z lepszych jak dla mnie :)
  • awatar alexandra87: @diysweet: Dokładnie. Własnie dlatego prosiłam, żeby wypowiedzieli się też inni bo to co u mnie się nie sprawdziło, u innych może świetnie działać.
  • awatar katy_: ja od dłuższego czasu używam tego produktu i jest zdecydowanie najlepszy z tych wszystkich co miałam. jedyny minus to taki że jest go zbyt małoo ;( ale tak poza tym jestem jak najbardziej zadowolona. to mój faworyt ;) oczywiście każdy ma inne odczucia i uwagi ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W końcu się zmobilizowałam i chce Wam dzisiaj pokazać kosmetyki, które najbardziej przypadły mi do gustu w minionym miesiącu.


1)REVLON COLOR STAY 180 SAND BEIGE do cery normalnej i suchej
Świetny podkład o mocnym kryciu, który nie zapycha. Długo utrzymuje się na twarzy i się nie ściera w ciągu dnia.

2) FOR YOUR BEAUTY GĄBECZKI DO NAKŁADANIA MAKIJAŻU
Dzięki nim ciążki podkład (Revlon) jest niewidoczny na twarzy. Minusem jest to, że gąbki pija podkład i szybciej się on zużywa (cały czas myślę o beautyblenderze, bo podobno tam nie ma tego problemu).

3) VIPERA MINERAL EYELINER DO BRWI
Dobrze się aplikuje i świetnie trzyma przez cały dzień. Nie rozmazuje się. Ponadto kolor świetnie pasuje do moich czarnych brwi.

4) INGLOT CIEŃ DO POWIEK NR 397 PEARL

Fantastyczny cień bazowy, który można łączyć z wieloma kolorami. Pięknie rozświetla oko.

5) PERFECTA PEELING DROBNOZIARNISTY
Mój ulubiony. Dobrze usuwa suche skórki i twarz po jego użyciu jest bardzo gładka i miękka, a kremy lepiej się wchłaniają.


I to wszyscy ulubieńcy stycznia. Jakoś wyjątkowo dużo kolorówki się tu nazbierało

Jeśli używałyście jakiegoś z tych produktów to chętnie poczytam Waszych opinii na ich temat.

dobranoc
  • awatar LENKA22: świetne produkty ;-) Zwłaszcza tego peelingu jestem ciekawa :-)
  • awatar Olijka: inglot 397 czesto uzywam;d
  • awatar choccolate: lekko zwilż wodą tę gąbeczkę przed nakładaniem podkładu :) i nie powinna bardzo go chłonąć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzisiaj obiecana recenzja najlepszej mascary jaka miałam do tej pory okazje używać. I jest to Clinique high lengths mascara
Na zdjęciu widoczna jest próbka o poj. 5 ml która dostałam od znajomej (i jestem jej za to bardzo wdzięczna )

Dla mnie ta mascara robi wszystko co robić powinna i za wyjątkiem ceny (niestety) nie widzę w niej żadnych minusów.

ale do rzeczy...

+ wydłuża rzęsy i lekko pogrubia
+ można nałożyć kilka warstw dla uzyskania mega efektu
+ ładnie i perfekcyjnie rozdziela rzęsy
+ szczoteczka/grzebyczek z którym świetnie się współpracuje i dociera do wszystkich zakamarków
+ łatwo maluje się dolne rzęsy (bez brudzenia)
+ nie pozostawia grudek
+ ładny czarny kolor
+ tusz nie odbija się na górnej powiece nawet po wielu godzinach (co u mnie w przypadku innych tuszów bardzo często się zdarza)
+ nie rozmazuje się
+ nie osypuje się i nie kruszy w ciągu dnia
+ banalnie prosto się zmywa bez żadnego pocierania

Jedyny minus to cena ale w przypadku takiej firmy to właściwie norma.

Jeśli chodzi o działanie i zastosowanie to mój ideał i mimo tego, że dużo kosztuje jestem pewna że ją kupię kiedy wykończę obecny tusz.

A i jeszcze fotki szczoteczki, która jest dość nietypowa.


Niestety ta już mi się skończyła ale jak tylko kupie normalne opakowanie to pokaże jak wygląda na moich rzęsach.

Jeśli ktoś ma wolna kaskę i się nad nią zastanawiał to ja gorąco polecam.

dobrej nocki Alex
  • awatar alexandra87: @Chodź do mnie.: douglas 115 zł, sephora 125 zł. Ale swojej będę szukała gdzieś w sklepach internetowych i może będzie taniej.
  • awatar Chodź do mnie.: a jaka cena? i gdzie mozna ją znaleźć. :D
  • awatar Tusiaczkowy Robak: pierwsze widzę taką szczoteczkę ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tak jak w tytule musiałam uzupełnić mój arsenał kosmetyczny o krem pod oczy i coś do mycia co by nie przesuszało mojej skóry tak jak obecnie używany żel. Po namyśle wybór padł na te dwa produkty
Nad kremem pod oczy zastanawiałam się bardzo długo i ostatecznie zdecydowałam się na TOŁPE, a dokładnie odżywczy krem regenerujący pod oczy.
Biorąc pod uwagę jego pojemność (10 ml) to nie jest za tani, bo kosztował około 32 zł ale mam nadzieje, że będzie delikatny i dobry dla moich delikatnych okolic oczu.

Natomiast z produktów myjących postawiłam na OLEJEK POD PRYSZNIC Z ISANY. Nie przepadam za jego zapachem ale wiem, że nie przesusza i na pewno poprawi kondycje mojej skóry. Dodatkowo był na promocji i zapłaciłam za 200 ml 3,99 z.


Bardzo ciekawa jestem jak sprawdzi się Tołpa bo przyznam, że nie miałam jeszcze niczego z tej firmy a wiem, że jest ogólnie chwalona choć nie jest za tania.

Także ja zabieram się za testy i za jakiś czas pojawi się recenzja.

p.s. a obiecana recenzja tuszu Clinique będzie jutro

miłego wieczorku
 

 
Jak co miesiąc przychodzę z moim sprawozdaniem kosmetycznych zużyć. Strasznie dużo się tego nazbierało więc zaczynam:

1) Płyn do płukania jamy ustnej *Aquafresh multi protection*
Delikatny i/bo bez alkoholu, czyli własnie taki jakich poszukuje. Dobrze się sprawdzał.

2) *Douglas XLarge purifing cleansing water*
Beznadziejny produkt. Ma zmywać resztki makijażu, oczyszczać i być bardzo delikatny a nie robi nic z tych rzeczy. Zużyłam go do porannego przecierania twarzy zamiast toniku i to wszystko. Odradzam!

3) Krem do rąk *Isana* z 5% mocznikiem
Genialny, tani krem do rąk, który kupuje regularnie.

4) Płatki kosmetyczne *Lilibe*
Bardzo przeciętne, nie byłam nimi zachwycona.

5) *Nafta kosmetyczna z mikroelementami*
Bardzo fajny produkt, który odnalazłam w łazience bo dlugim czasie nieużywania. Dobry do maseczek oraz jako wcierka. Warto wypróbować.

6) *Bielenda drogocenny olejek arganowy*
Bardzo ciekawy produkt jednak jak dla mnie raczej na letnie miesiące. Teraz potrzebuje czegoś bardziej treściwego ale latem dam jej kolejna szansę.

7) *Peeling do stóp FM Group*
Bardzo fajny peeling o przepięknym ananasowym zapachu.

8) *La Roche-Posay Hydreane legere*
Nie do końca wiem co napisać o tym produkcie. Nie pozapychał mnie i nie zrobił mi żadnej krzywdy ale nie byłam tez nim specjalnie oczarowana. Dobrze nawilża i jest dość lekki. Sama nie wiem. Chyba potrzebuje czegoś więcej.

9) *Perfumy *Lolita Lempicka*
Moja perełka. W sezonie jesienno-zimowym używam tych perfum namiętnie od jakiś 6-7 lat i ciągle je kocham. Zapach skrojony na mnie. Zakochałam się w nich od pierwszego wąchnięcia

10) *Perfecta SPA masło do ciała pomarańcza i wanilia*
Raczej średnie. Nie powaliło mnie i nie zamierzam do niego wracać.

11) Krem pod oczy *Olay total effects*
Nie podrażniał moich oczu a to już bardzo dużo. Jednak to jeszcze nie to. Zwłaszcza o tej porze roku kiedy szukam większego nawilżenia.

12) Próbki: Clinique i Dior
Clinique fajny ale Dior to totalna porażka. Krem z takiej półki cenowej a żadnych efektów. Wcześniejszy Olay bil go na głowę.

13) Maseczki *Ziaja: oczyszczająca i anty-stres*
Uwielbiam obie. Świetna jakość w świetnej cenie dlatego kupuje regularnie.

14) *Błyszczyk FM Group Subtle Rose*
Delikatny, naturalny róż, który konsystencja przypominał mi trochę budyń. Ładnie wyglądał na ustach ale byłam już nim trochę znudzona. Nie kupie bo mam dużo innych ale jest to dobry produkt.

15) Tusz do rzęs Clinique high lengths mascara*
REWELACJA! Tusz jest genialny, to zdecydowanie mój nr 1 i już w następnym poście postaram się zrobić jego recenzję. jest drogi ale mimo to na pewno kupie jego pełnowymiarowe opakowanie.

I to na tyle. Jak zwykle mam nadzieje, że coś z tego Wam się przydało. Jeśli miałyście któryś z tych kosmetyków to chętnie poczytam wasze opinie na ich temat.

pozdrawiam Alex
  • awatar alexandra87: @Majka i kosmetyczne wynalazki <3: albo zwyczajnie wcieram we włosy i skórę głowy i pozostawiam na 15 min po czym myje jak zwykle albo robię maseczkę i nakładam na włosy na jakieś 15 min. Maseczka składa się z 1 łyżki nafty, żółtka i połowy soku z cytryny.
  • awatar Mrs Kate: Fajny błyszczyk :) ja jeżeli chodzi o usuwanie makijażu bardzo lubię chusteczki Nivea oczyszczające :)
  • awatar Tusiaczkowy Robak: dużo produktów :P kolor błyszczyku mi się podoba
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Od długiego czasu chodziło mi po głowie (już słynne w internecie) serum Flavo-C od Aurigi.
Odstraszająca niestety była zawsze cena i niepewność czy moja kapryśna i skłonna do zapychania cera je zaakceptuje i polubi. Serum to jet ogólnie zachwalane i chyba nie spotkałam się z negatywnymi opiniami ale wiadomo, że różnie tu bywa bo każda cera jest inna. Tu krótki opis z opakowania: Po długich przemyśleniach i fakcie, że kończy się mój krem i i tak muszę coś kupić postanowiłam zaryzykować i skusić się na ten specyfik.

Dodatkowo przekonał mnie fakty, że obecnie w Super-Pharm jest promocja i przy zakupie tego serum w cenie 86,99 zł krem nawilżający z tej samej serii dostajemy za UWAGA 1 gr.

Niem mogłam nie skorzystać i własnie stałam się posiadaczka tych kosmetyków za łączna cenę 87 zł.


A tutaj trochę więcej o kremie:


Jeszcze tylko kilka informacji technicznych. Serum ma pojemności 15 ml i jest ważne 3 miesiące od otwarcia, a krem 30 ml i jest ważny 6 miesięcy od otwarcia.

Także od jutra zabieram się za testy. Na pierwszy ogień idzie serum.

Jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków i na pewno zdam relacje jak się sprawują.

A Wy znacie te kosmetyki? Jak się u Was sprawdziły?

pozdrawiam alexandra
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czytadło, nad którym ślęczałam w ostatnich dniach starego roku i częściowo nowego to w pewnym sensie kontynuacja książki "Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą". I o ile nad pierwszą częścią mogłabym się rozpływać z zachwytu to niestety nie mogę tego powiedzieć o jej kontynuacji "Z każdym dniem coraz bardziej niegrzeczna".
Nie mogę powiedzieć, że książka jest totalnym gniotem, bo tak nie jest, jednak spodziewałam się o wiele więcej (pewnie za sprawa pierwszej części). Po samym czasie czytania można już wywnioskować, że nie jest to książka do przeczytania od ręki mimo, że jest niewielkich rozmiarów.
Tutaj jeszcze kilka słów o samej autorce i odrobina o książce:

Reasumując uważam, że tą książkę można sobie podarować, bo (jak dla mnie) nie była ani za bardzo porywająca, ani odkrywcza.

Niemniej jednak jeżeli ktoś się zastanawia nad przeczytaniem pierwszej części, a więc "Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą" to ogromnie ja polecam. Uważam, że jest warta przeczytania, jeśli nie obowiązkowa na liście lektur
 

 
Tak jak w tytule chcę Wam pokazać moje dzisiejsze zdobycze kosmetyczne z Rossmanna. Piszę zdobycze dlatego, że wszystkie rzeczy zostały zakupione w cenach promocyjnych, które jeszcze przez kilka dni będą obowiązywały jeśli ktoś będzie chętny
A to moje skromne zakupy (cały czas staram się ograniczać)
1) *Lirene tonik nawilżająco-oczyszczający. Wyciąg z aloesu, ekstrakt i ogórka i lipy*. Pierwszy raz się na niego skusiła i zobaczymy jak się sprawdzi. za 200 ml zapłaciłam 8,99 zł.

2) *Syoss anti-grease dry shampoo* suchy szampon do włosów szybko przetłuszczających się. Mój pierwszy produkt tego typu. Mam nadzieję, że się sprawdzi bo czasami potrzebne jest takie odświeżenie a nie zawsze jest czas żeby umyć włosy. Za 200 ml zapłaciłam 11,99 zł.

3) *White flower`s sól do kąpieli z morza martwego wysoko zmineralizowana*. Co prawda szukałam jakiegoś olejku albo soli do kąpieli z olejkami eterycznymi "na przeziębienie", czyli np. eukaliptusa ale nic takiego nie znalazłam. Natrafiłam za to na ten produkt i bardzo mnie zainteresował.Był na promocji więc łatwiej było mi się na niego skusić bo za tani nie jest. Jestem bardzo ciekawa jak zadziałam na skórę. A zapłaciłam za 500g 9,99 zł.

4) *Colgate Plax complete care sensitive* bezalkoholowy płyn do płukania ust, o którym już kilkakrotnie wspominałam i bardzo go lubię. Za 500 ml zapłaciłam 10,99 zł.

I to cała zakupowa spowiedź

pozdrawiam Alex
  • awatar alexandra87: @LENKA22: jak narazie tonik sprawdza się świetnie :)
  • awatar LENKA22: a ja jestem ciekawa tego toniku :-)
  • awatar Olijka: ciekawa jestem czy szampon z syoss da rade;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Chciałam dodać haul z dzisiejszymi zakupami i kiedy się za to zabrałam zdałam sobie sprawę, że mam jeszcze na kompie zdjęcie z grudniowych zakupów, których tutaj nie pokazywałam. Także żeby nadrobić zaległości i zachować kolejność najpierw pokazuje to co zakupiłam jeszcze w starym roku.

Pasta Biodent bardzo mi pomogła i używam jej od jakiegoś czasu. Lakier do włosów i maszynki były na promocji więc nie zastanawiałam się długo bo nie mam ulubieńców w tej dziedzinie. Masełko do ust z Nivei kusiło mnie od dawna i w końcu po wykończeniu Carmexu się na nie zdecydowałam. Maseczki z Ziaji bardzo lubię więc postanowiłam wypróbować kolejną. A podkład Revlon Color Stay to wielki powrót do pewniaka po wielu próbach innych. Mój jest w kolorze 180 San Beige. Płyn dwufazowy z Ziaji to również powrót po latach. A skusiłam się na niego bo jest mały i mnie nie podrażnia a potrzebowałam czegoś na wyjazd.

I to tyle zaległości z zeszłego roku. Niestety cen już nie pamiętam za dokładnie ale postaram się już być na bieżąco i zabieram się za kolejne wpisy
 

 
Po dwóch miesiącach stosowania myślę, że mogę już podzielić się swoimi wrażeniami na temat żelo-kremu Ideal Soft os L`oreala.
Produkt tak się przedstawia:
W tubce znajduje się 150 ml produktu, który ważny jest 6 miesięcy od otwarcia i kosztuje około 16 zł (ja za swój na promocji zapłaciłam 12,24 zł)

Opis producenta:

Dla bardziej wnikliwych skład:
Specjalnie dzisiaj postanowiłam poświęcić trochę uwagi własnie składowi tego produktu i postaram się tym z Wami podzielić. Im wyżej w składzie znajduje się dany składnik tym jest go więcej w produkcie. Od razu muszę zaznaczyć, że nie jestem w tym ekspertem ale mam zamiar się trochę pouczyć wraz z wujkiem Google

W kolejności podam główne składniki i kilka słów o nich:
1) woda
2) gliceryna - alkohol cukrowy, który ma właściwości nawilżające i wspomaga działanie konserwujące kosmetyku;
3)disodium cocoamphodiacetate - jest wytwarzany z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego. Substancja powierzchniowo czynna, bardzo łagodna dla skóry substancja myjąca;
4) coco-betaine - substancja myjąca, łagodna dla skóry i błon śluzowych;
5) PEG-7 glyceryl cocoate - substancja renatłuszczająca, czyli odbudowująca barierę lipidową;
6) sodium laureth sulfate - detergent powodujący lepsze pienienie się produktów. Powoduje przesuszenie skóry i działa na nią drażniąco;
7) glycol distearate - substancja powierzchniowo czynna. W preparatach myjących stosowana jako renatłuszczająca, która odbudowuje barierę lipidową;
8) acrylates copolymer - składnik wpływający na konsystencję produktu (powoduje wzrost lepkości), przedłuża trwałość kosmetyków;
9) citric acid (kwas cytrynowy) - należy do alfahydroksykwasów (AHA), wykazuje działanie złuszczające. Zwiększa trwałość kosmetyków oraz ich stabilność. Regulator ph;

Resztę składników trudno było mi znaleźć i z racji tego, że są na dalszych miejscach w składzie podarowałam je sobie.

Tu jeszcze zdjęcie pokazujące konsystencje produktu:

I na koniec moja opinia na temat tego kosmetyku.
Otóż uważam, że jest on naprawdę dobry i w pełni spełnia swoje zadania.

+ oczyszcza skórę z zanieczyszczeń
+ dobrze zmywa podkłady np. mocno kryjący Revlon Color Stay (nie ma potrzeby usuwania makijażu twarzy przed myciem)
+ również zmywa makijaż oczu. Radzi sobie z cieniami, eyelinerami. Tusz z Clinique, który teraz używam zmywa świetnie przy pierwszym myciu, z tuszem Maybelline muszę zmywać oczy 2 razy ale też sobie z tym poradzi.
+ jest łagodny dla cery i jej nie przesusza
+ powinien być wydajny. Ja mam swój od około 2 miesięcy i mam jeszcze połowę opakowania, a go nie oszczędzam
+ niedrogi
+ łatwo dostępny
+ przy zmywaniu oczu nie zaobserwowałam żadnego podrażnienia nawet przy ich otwieraniu

To chyba wszystko co mogę napisać na jego temat. Uważam, że jest to bardzo dobry produkt i warto się nim zainteresować.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania na jego temat to piszcie a ja postaram się na nie odpowiedzieć.

pozdrawiam Alexandra
  • awatar LENKA22: Chyba mnie skusiłaś swoją recenzją :-)
  • awatar Eerie: ooo bardzo ciekawy produkt, jak na razie muszę wykończyc moje pootwierane żele :D Teraz przerzucam się na mydło Aleppo , które jak dla mnie jest fenomenalne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Po długiej nieobecności zapraszam na wpis o produktach jakie udało mi się zużyć w ostatnim miesiącu.

1) Dwa opakowania płatków kosmetycznych. Jak zwykle *Carea* z Biedronki, które uwielbiam i z konieczności zakupione jakieś inne, które jak przypuszczałam okazały się słabe i bardzo mocno się rozwarstwiały.

2) *Lakier do włosów Wella Shockwaves*. Całkiem przyjemny produkt. Nie skleja włosów ale też bardzo mocno nie utrwala.Powiedziałabym, że jest to takie średnie utrwalenie, ale na co dzień wystarczające. Jeśli znajdę go na promocji to pewnie jeszcze kupie.

3) Krem pod oczy *La Roche-Posay Hydraphase*. Bardzo łagodny nawet dla wrażliwych oczu. Delikatnie nawilża i dobrze sprawdza się pod makijażem. Na lato będzie sprawdzał się dobrze jednak teraz w tym chłodniejszym okresie używałam go tylko na dzień, bo wieczorem potrzebowałam mocniejszego nawilżenia. Niewykluczone, że latem go odkupię.

4) *Lipo Control krem na cellult*. Dostałam go w spadku od mamy do wykończenia bo u niej się marnował. Nie zużyłam całego opakowania jedynie około 1/3 i niestety nie widziałam żadnego działania.

5) Próbki *3 kroki Clinique*. Żel do mycia jest jak dla mnie za mocny i lekko przesusza. Tonik działał nieźle ale zawiera alkohol co nie jest dla mnie najlepsze, za to krem fajnie się sprawdzał. Lekki ale ładnie nawilżający choć na zimę może nie wystarczyć przy bardzo niskich temperaturach.

6) Płyn do płukania ust *Colgate Plax Complete Care*. Fajny, delikatny płyn. Dobrze się sprawdza i nie jest za drogi, więc jeszcze pewnie go kupię nie raz.

7) Kilka próbek kremów do twarzy, które nie zrobiły na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia także nie będę się na ich temat rozpisywać.

8) Próbka kremu *Payot*. Dostałam ta próbkę od kosmetyczki po depilacji wąsika dla złagodzenia i wyciszenia cery i muszę powiedzieć, że to świetny krem łagodzący. Jest bardzo gesty i ma konsystencję maści (zapach zresztą też) ale działa dobrze i ładnie łagodzi. Dobrze się sprawdziła wiec polecam na wszelkiego rodzaju podrażnienia.

9) Żel pod prysznic *Palmolive*. Żel jak żel, ładnie pachniał i dobrze mył ale nic szczególnego, co by mnie urzekło.

10) *Migdałowy zmywacz do paznokci z Isany*. Mój ulubieniec. Tani, świetnie działający i łagodny dla paznokci jak i skórek. Nic dodać nic ująć. Polecam!

I to wszystkie zużycia z grudnia. Jak zwykle mam nadzieję, że w jakiś sposób Wam pomogłam jeśli zastanawialiście się nad zakupem któregoś z tych kosmetyków.

Pozdrawiam i życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego 2014 Roku!
alexandra
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Prezent urodzinowy, który pochłonął ostatnio prawie cały mój wolny czas.
Kilka słów o autorze, który do tej pory był mi zupełnie nieznany ale teraz już wiem, że muszę przeczytać inne jego pozycje.
Tutaj jeszcze kilka informacji o samej książce:

I trochę moich spostrzeżeń na temat tej książki.
Nie była to książka, którą sama sobie wybrałam ale bardzo cieszę się, że ją przeczytałam i miałam okazję poznać tego autora. "Pewnej zimowej nocy" to wspaniała opowieść o życiu i dorastaniu w bardzo specyficznych i trudnych warunkach stalinowskiej Rosji. Dla mnie ta książka była również bogatym źródłem wiedzy o samej Rosji, o której niby każdy coś wie ale przy głębszym zastanowieniu orientuje się, że jego wiedza jest bardzo znikoma. Ja poprzez tą książkę spojrzałam zupełnie inaczej na czasy wojenne, ponieważ pokazane jest życie ludzi w tych czasach a nie tylko suche wydarzenia historyczne. Uderzyło mnie tez to, że mimo upływu kilkudziesięciu lat można odnieść wrażenie, że nie za wiele się zmieniło w tym wielkim kraju. Dużo można byłoby pisać o tej książce ale nie chce jej opowiadać. Moim zdaniem bardzo ważne jest to, że zmusza ona do myślenia.

Ja gorąco polecam tę pozycje. Mimo, że może początek nie jest najbardziej porywający to później ciężko się od niej oderwać i nie można przewidzieć końca.

Jeśli ktoś już ja czytał to chętnie poczytam Wasze opinie na jej temat.

pozdrawiam Alex
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przepraszam za takie zaległości na blogu ale już staram się nadrobić zaległości. Dzisiaj mam Wam do pokazania trochę kosmetycznych zakupów z ostatnich tygodni. Zacznę od tych, które zrobiłam wczoraj w Rossmannie bo na większość z nich jest nadal promocja.
1) *Szampon do włosów Gliss Kur regeneracja i objetość* za 400 ml na promocji zapłaciłam 9,39 zł.
2) *Syrena gąbka antycellulitowa* Moja ulubiona gąbka, która kupuję regularnie. Zapłaciłam za nią w cenie regularnej 4,99 zł.
3) *Zmywacz do paznokci Isana wersja z migdałem*. Za 250 ml zapłaciłam 6,99 zł.
4) *Isana krem do rąk z mocznikiem i Q10* Za każdy z tych kremów zapłaciłam na promocji 3,99 zł.
5) Ostatni produkt, czyli *antyperspirant Lady Speed Stick* pochodzi z Super-Pharm i z kuponem zapłaciłam za niego około 5,50 zł.

W czasie szalonej 40% promocji w Rossmannie nabyłam jeszcze korektor, na który czaiłam się już od długiego czasu ale zawsze odstraszała mnie cena.
*korektor Bourjois Healthy mix* w numerze 51. Za 10 ml zapłaciłam 24,59 zł.

Na stanowisku Vipery kupiłam liner, na który miałam ochotę od jakiegoś czasu. U mnie głównie do wypełniania brwi.
*Vipera Mineral brown&eyeliner waterproof 24h* mój jest w kolorze 03 i kosztował 16 zł.

I na samym końcu zrobiłam maleńkie zakupy w Duglasie. Właściwie potrzebowałam tylko bazę pod cienie ale skusiłam się również na lakier bo miałam 10% bon na zakupy i chciałam go jakoś bardziej wykorzystać.
Kupiłam *bazę pod cienie z ArtDeco*
Za 5 ml zapłaciłam z rabatem zapłaciłam 26,91 zł.

Kupiłam jeszcze lakier do paznokci *Essie wicked*
Za lakier o poj. 13,5 ml zapłaciłam z rabatem 31,50 zł.

Przy kasie otrzymałam jeszcze w gratisie inną bazę pod cienie *fixing gel*

I to wszystkie zakupy z ostatnich tygodni. Teraz jak już w miarę ogarnęłam się po przeprowadzce postaram się dodawać posty regularniej.

Jeśli miałyście któryś z tych produktów to chętnie poczytam o Waszych wrażeniach na ich temat.

pozdrawiam Alex
  • awatar alexandra87: @Majka i kosmetyczne wynalazki <3: Moje włosy po GlisKurze się nie elektryzują ale podejrzewam, że to zasługa odżywki a raczej balsamu z tej samej serii, który używam w duecie z szamponem.
  • awatar zωαяισωαηα_ℓαѕкα!: mam z isany ten krem w żółtym opakowaniu jest rewelacyjny
  • awatar LENKA22: świetne zakupy, a gąbka z rossmanna daje naprawdę fajne efekty :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Oto rzeczy jakie udało mi się zużyć w ciągu ostatniego miesiąca.
1) *Carmex*
Znany już chyba wszystkim. Produkt niezwykle wydajny, ja swój miałam ponad 1,5 roku. Dobrze się sprawdza ale szczerze byłam już nim znudzona i chciałam go jak najszybciej skończyć aby móc wypróbować coś nowego.

2) *Korektor Maybelline Pure Cover Mineral*
Bardzo dobry korektor pod oczy. ładnie kryje cienie pod oczami, lekko rozświetla i w niewielkim stopniu wchodzi w załamania. Przy tym ma dobra cenę więc polecam.

3) *krem do rąk Isana z kwiatem pomarańczy*
Kolejne już opakowanie. Lubie te kremy bo są dobre i tanie. Ponadto często są w Rossmannie na promocji i właśnie wtedy je kupuje. Dziś było podobnie

4) *Krem odżywczy Lirene z 20% mocznikiem*
Świetny, rewelacyjny, najlepszy...przynajmniej dla mnie. Będę go kupować tak długo jak będą go produkować.

5) *antyperspirant w kulce Vichy*
Jest drogi ale bardzo dobry. Trafił do moich ulubieńców miesiąca i na pewno jeszcze go kupię.

6) *masło do ciała Pharmacy imbir i rumianek*
Kolejny ulubieniec ubiegłego miesiąca. Masło, które urzekło mnie zapachem i z chęcią bym je kupiła ponownie ale zostało wycofane z mojego Rossmanna. Nie wiem czy w ogóle zostało wycofane z produkcji czy tylko z Rossmannów.

7)* płyn micelarny z Loreala*
Świetny produkt, którego recenzje robiłam tutaj http://alexandra87.pinger.pl/m/20434546

8) *szampon Timotai moc i blask*
Zwykły szampon. Dobrze oczyszcza i jest tani ale nie robi nic więcej.

9) *próbka szamponu z Yves Rocher kawowy*
Ciężko po próbce ocenić szampon dlatego podchodzę do tego z rezerwa ale muszę powiedzieć, że próbka ta starczyła mi na kilka myć i szampon bardzo mi się spodobał. Poważnie zastanawiam się nad zakupem pełnego opakowania, chociaż jeszcze nie orientowałam się ile kosztuje.

10) *FM MAKE UP fixing powder*
Średniaczek. Nie był zły ale dobry też nie. Nie wrócę do niego.

11) *próbka kremu AA efekt matujący*
Nie mam zdanie na jego temat. Próbka wystarczyła mi na 2 albo 3 użycia i nie zauważyłam matującego efektu.

12) *Sensual oliwka łagodząca z Joanny*
Co prawda nie zużyłam całego tego produkty, bo była to oliwka mojej mamy ale ja ja skończyłam i muszę powiedzieć że zrobiła na mnie dobre wrażenie. Ma fajny aplikator i myślę, że świetnie będzie sprawdzała się latem. Ponadto ładnie nawilża ciało i ma przyjemny zapach.

I to na tyle jeśli chodzi o zużycia z listopada. Jeśli miałyście któryś z tych produktów to chętnie poczytam jak u Was się sprawdziły.

miłego wieczorku
  • awatar LENKA22: carmex, krem do rąk z Isany, masełko do ciała uwielbiam te kosmetyki :-*
  • awatar Gość: carmex ratuje mi życie, w słoiczku jeszcze nie miałam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiem, że jest już 19 listopada i nie jest to pora na ulubieńców poprzedniego miesiąca ale wybrałam te kosmetyki już dawno temu i mimo wszystko chciałam Wam je pokazać. Produktów nie jest dużo, wybrałam raptem 5 rzeczy, które wyjątkowo przypadły mi do gustu w październiku.

1) *Green Pharmacy - masło do ciała rumianek i imbir*
Pokochałam ten produkt od pierwszego użycia, a stało się tak przede wszystkim za sprawą cudownego zapachu. Nigdy nie pomyślałabym, że rumianek i imbir mogą tak przepięknie pachnieć. Mi niezmiennie zapach ten kojarzy się z wakacjami we Francji. Ponadto masło jest bardzo zbite i wydajne.

2) *antyperspirant z Vichy w kulce 48 h*
Nie jest to może tani produkt ale działa rewelacyjnie. Ochronił mnie przed poceniem nawet przy obronie w czasie, której strasznie się denerwowałam. Jak dla mnie ma lekko męski zapach ale w niczym mi to nie przeszkadza.

3) *gąbka do twarzy*
Nie przypuszczałam, że tak polubię ten prosty gadżet. Bardzo ułatwia mi zmywanie maseczek i właśnie w tym celu ja kupiłam. Sprawdza sie świetnie a czynność ta zajmuje mi teraz zdecydowanie mniej czasu.

4) *szminka Miss Pupa w nr 202*
Kupiłam ja latem myśląc, że będzie świetna na ciepłe miesiące bo jest to takie połączenie szminki z błyszczykiem. Jednak latem nie używałam jej za często natomiast teraz skradła moje serce. Pięknie wygląda na ustach i ożywia wygląd twarzy.

5) Do kompletu ze szminką używałam *konturówki z ArtDeco w nr 35*
Świetnie prezentowała się ze szminka i pozwalała na uzyskanie ładnego konturu ust.

I to wszyscy ulubieńcy października. Przepraszam, że tak późno i postaram się poprawić na przyszłość
  • awatar Ann Bijou: szminka musi być cudowna :)
  • awatar LENKA22: Green Pharmacy - masło do ciała rumianek i imbir - kocham ten produkt :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak widać po tytule wybrałam się ostatnio do Rossmanna aby odkupić kosmetyki jakie zużyłam w ostatnim czasie. Nie jest tego wiele ale chce dodać ten post jeszcze dzisiaj bo na oba produkty jest jeszcze promocja, więc jeśli ktoś byłby nimi zainteresowany to można je dostać trochę taniej.

Kupiłam po raz kolejny płyn do płukania ust *Colgate Plax Complete Care*
Świetny płyn, który nie zawiera alkoholu a fajnie odświeża. Jest idealny dla moich delikatnych dziąceł. Kosztował na promocji 11,99 zł.

Drugi ulubiony kosmetyk, który ciagle odkupuje to *krem do stóp z Lirene* tym razem z 10% mocznikiem
Tym razem już w nowym opakowaniu. Uwielbiam ten krem. Fantastycznie dba o moje suche i wymagające intensywnej pielęgnacji stopy. Tu jeszcze zdjęcie opisu producenta:
Krem równiez był na promocji i za 75 ml zapłaciłam 8,99 zł.

Ja jestem bardzo zadowolona z tych kosmetyków, a jesli Wy też je lubicie to biegnijcie do Rossmanna bo do jutra jest na nie promocja i można trochę zaoszczędzić
  • awatar TyleWtymTemacie: ostatnio zastanawiam się jaki płyn wybrać i właśnie mi podpowiedziałaś
  • awatar LENKA22: Nigdy nie miałam tych produktów, krem bardzo mnie ciekawi :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Używam tego produktu od około miesiaca i myśle, że po tym czasie mogę już napisać Wam co o nim myślę. Może najpierw zdjęcie żeby bylo jasne o czym dokładnie mówię
Tutaj opis producenta:
A teraz to co ja o nim myślę.

Uważam, że jest to naprawdę świetny produkt! Zachwycil mnie praktycznie od pierwszego uzycia ale celowo troche zwlekałam z ta recenzją, bo nie chciałam przedwczesnie go zachwalać. Jeśli o mnie chodzi to jest to godny zastepca (świetnej ale niestety drogiej) Biodermy H2O. Szczerze mówiąc chyba nawet bardziej go lubię.

A jeśli chodzi o konkrety to:
+ świetnie usuwa makijaż
+ w ogóle nie podrażnia oczu
+ tonizuje, koi i uspokaja skórę twarzy
+ nie przesusza
+ nie pozostawia filmu
+ stosunkowo tani
+ łatwo dostępny (np. Rossmann, Super-Pharm)

Minusów nie zauważyłam.

Jak dla mnie jest to idealny produkt. Dobrze zmywający makijaż i oczyszczający twarz i niezwykle delikatny. Mam dziwne uczucie, że jest on delikatniejszy niż czysta woda. Takie same odczycia miała moja mama, która kupiła go po moim poleceniu i jest z niego równie zadowolona jak ja.

Także jeśli jeszcze nie znacie tego płynu micelarnego to ja gorąco zachęcam do wypróbowania i jestem pewna, że wielu z Was równiez przypadnie do gustu tak samo jak mnie.

A jeśli znacie już ten produkt to napiszcie jak sprawdził się u Was. Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania.

pozdrawiam
  • awatar urodowapasjonatka: uwielbiam go ;)
  • awatar alexandra87: @ghth: możliwe że jest to zależne od cery. Ja u siebie tego nie zauwazyłam :)
  • awatar ghth: Mam, zgadzam się z Twoja opinią ;) choć mam wrażenie, że zostawia jednak film na twarzy, ale to może kwestia cery
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Od jakiegoś czasu chciałam przeczytać książkę Jennifer L. Scott "Lekcje Madame Chic" i w końcu miła Pani w bibliotece odłożyła ją specjalnie dla mnie (za co dziękuję). Książka tak się prezentuje:

Wiedziałam, że będzie to raczej lekka książka, którą łatwo się czyta i tak faktycznie było ale jednocześnie jest to książka, która o czymś mówi i zdecydowanie nie zaliczyłabym jej do tych "płytkich". Dla mnie była to wspaniała lektura dzięki, której przypomniałam sobie Francję i Paryż. Miałam to szczęście i byłam kilkakrotnie we Francji oraz raz w Paryżu dlatego wszystko o czym pisała autorka było mi poniekąd bliskie i jednocześnie mogłam wiele rzeczy skonfrontować z rzeczywistością. I faktycznie z przeważająca większością zachować Francuzów o jakich pisze autorka ja również się stykałam. Dla mnie ta książka bardzo dobrze oddaje klimat Francji i choćby dla tego warta jest przeczytania. Jednak sama Francja to nie wszystko. W pewnym sensie ta książka pokazuje nam jak żyć lepiej i pełniej. Jak cieszyć się tym co mamy. Jest tam mowa o kuchni, modzie, urodzie, kulturze i tak naprawdę o wszystkim z czego składa się ludzkie życie. Książka jest napisana bardzo przyjaznym językiem i z dużym poczuciem humoru i dystansem do siebie.
Ja z mojej strony gorąco polecam każdemu. To jedna z lepszych książek jakie przeczytałam, a w tym roku zdecydowanie najlepsza.

Zachęcam do czytania
Alexandra
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›